Category : Newsletter

Działania podejmowane przez Izbę, ważne dla branży wydarzenia.

Prezes Matuszewski o rynku

  • Izba Gospodarcza
  • 23 października 2009

Ze Stanisławem Matuszewskim – Prezesem Zarządu Izby Gospodarczej Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych rozmawia Katarzyna Stamatel.

1. Panie Prezesie, jakie skutki dla funkcjonowania przedsiębiorstw reprezentowanych przez Izbę, którą Pan kieruje, ma toczący się od prawie dwóch lat proces nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych?

– Jest rzeczą oczywistą, że tak długo trwające prace, często zmieniane projekty nowelizacji nie mogą tworzyć korzystnej atmosfery dla stabilnego prowadzenia działalności gospodarczej. Ta sytuacja dotyczy nie tylko naszej branży, ale również innych sektorów, w których, jak ujawniła Gazeta Wyborcza, aż ok. 30% przedsiębiorstw działa w szarej strefie. Uważam, że może zostać zaprzepaszczony poważny sukces dokonanej w 2003 roku legislacji, jakim było wyprowadzenie z cienia setek małych przedsiębiorców, właścicieli barów i salonów gier. Obecnie, nie tylko oni, ale również przedstawiciele takich międzynarodowych gigantów jak grecki INTRALOT mówią wprost, że wstrzymują dalsze inwestycje w Polsce do czasu zakończenia prac nad ustawą. Niepokój o przyszłość naszej branży nie jest udziałem tylko właścicieli czy operatorów automatów. Skutki prowadzonej kampanii a także zapowiadanych rozwiązań prawnych odczują także właściciele, z trudem wiążących koniec z końcem, sklepików, barów i punktów handlowych. Przypomnę, że z działalności tej dochody czerpie ok.100.000 osób, w tym np. osoby zatrudnione w 26.000 punktów gier.

2. Rozumiem, że sugeruje Pan, że wśród członków Izby spada gotowość do inwestowania w rozwój biznesu? Czy może to oznaczać stagnację branży?

– Łatwe pieniądze z hazardu to historia amerykańskich kasyn z lat 50 ubiegłego stulecia, kiedy branża była zupełnie poza kontrolą. Obecnie jest to obwarowane licznymi rygorami i poddane fiskalizacji. Na przykład, w kraju, gdzie hazard korzysta ze szczególnej opieki Państwa, jakim są Stany Zjednoczone, miał miejsce spektakularny upadek giganta, jakim był Magna Corp – potentat organizacji wyścigów i zakładów bukmacherskich. Kłopoty sygnalizują kasyna w Las Vegas; na rynku Europy Środkowo – Wschodniej Olimpic Entertainment Group zamknęło 72 kasyna, w tym również w Polsce. Łatwe pieniądze w naszej branży dostrzegają tylko niektórzy politycy i dziennikarze. Żonglują oni beztrosko danymi nie mającymi pokrycia w rzeczywistości, a w konsekwencji zgłaszają nierealne projekty legislacyjne. Z przykrością obserwujemy, jak dla własnych celów politycznych dezinformują opinię publiczną, np. w sprawie dopłat. Zrozumiałe jest, że w tej sytuacji nasi członkowie, których większość to polscy obywatele, zachowują się podobnie jak duże firmy. Są to ludzie, którzy całe życie, z trudem, budowali swoje firmy kosztem wielu wyrzeczeń. Dlatego też nie można dziwić się ich ostrożności.

3. Jakie są te przekłamania w liczbach?

Przede wszystkim mylone są realne przychody sektora automatów o niskich wygranych z wirtualnymi pieniędzmi, które gracze obracają podczas gry. Warto pamiętać, że każdy automat wypłaca ok. 80% wrzuconych przez graczy pieniędzy i nie można tych kwot zaliczać do przychodów branży. Eksperci szacują, że w 2008 faktyczny przychód wyniósł 2-2,5 mld a nie 8 mld jak podają media.

3. Wspomniał Pan o dopłatach. Co politycy ukrywają w tej sprawie?

– W debacie publicznej pomija się fakt, że wprowadzenie dopłat w proponowanym przez Ministerstwo Finansów wydaniu jest nierealne, ponieważ wymagałoby napisania nowego programu, którego opracowanie i przetestowanie, według ekspertów rynku, zajmie ok. rok. Wdrożenie ich do aktualnie działających na rynku automatów zajęłoby kolejny rok. Na uwagę zasługuje również fakt gigantycznych nakładów finansowych, jakich cała operacja wymagałaby od operatorów automatów. Oznacza to, że legalnie działające na polskim rynku i płacące wysokie podatki firmy przez ponad dwa lata nie będą mogły prowadzić działalności, część z nich wypadnie z rynku. W tym samym czasie ofertę rozrywek hazardowych wobec bezczynności Ministerstwa Finansów i organów ścigania mogą przedkładać firmy internetowe zlokalizowane w rajach podatkowych. Zjawisko to obserwujemy obecnie na rynku rosyjskim, gdzie podjęto decyzję o drastycznym ograniczeniu dostępności hazardu „naziemnego”. Chciałbym zwrócić uwagę, że ujawnione przez Prezesa Rady Mimistów notatki Ministra Jacka Kapicy wskazują, że rozmowy, jakie prowadzono z politykami PO miały na celu zastąpienie dopłat do gier dolegliwych dla ostrego hazardu podwyższonym podatkiem, który ma być pobierany tylko od automatów o niskich wygranych. Obawiamy się, że zostaliśmy wybrani jako ofiara toczącej się walki politycznej i wskazani przez media jako łatwy cel. Reprezentujemy rozdrobniony polski kapitał. ponieważ reprezentujemy rozdrobniony polski kapitał. Uważamy, że tworzona w pośpiechu ustawa ograniczy się do zwiększenia obciążeń dla automatów o niskich wygranych. Prawdziwe problemy, takie jak hazard internetowy, czy żywiołowo rozwijające się loterie audiotekstowe, w których za wiedzą i zgodą resortu finansów mogą brać udział dzieci od 13 roku życia pozostaną nietknięte.