Czy UE zakwestionuje monopol w ustawie hazardowej?

Przedsiębiorcy zrzeszeni w IGPiOUR przekazali do Komisji Europejskiej stanowisko, w którym podważają zasadność wprowadzenia monopolu państwa na rynku automatów do gier.

Stanowisko złożyli w trybie procedury notyfikacyjnej. Wskazują w nim na brak dowodów świadczących o skuteczności monopolu państwa w ochronie graczy przed niebezpieczeństwami hazardu, a m.in. takim argumentem Ministerstwo Finansów uzasadnia wprowadzenie monopolu. Tymczasem doświadczenia innych państw europejskich pokazują, że cel ochrony graczy zdecydowanie lepiej realizowany jest w systemach licencyjnych gdy państwo skupia się na kontroli i prewencji, a nie organizowaniu hazardu. Brak podstaw do wprowadzenia monopolu na rynku hazardowym potwierdza też szerokie orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE. Przyjęty przez rząd projekt nowelizacji ustawy hazardowej został przekazany do notyfikacji do Komisji Europejskiej. Mimo, że procedura notyfikacji ma zakończyć się do końca października, Sejm rozpoczął już prace nad projektem. Brak notyfikacji może być podstawą dla przedsiębiorców do procesów sądowych i roszczeń wobec skarbu państwa.

Ochrona obywateli przed niebezpieczeństwami związanymi z hazardem to jeden z głównych argumentów nowelizacji ustawy hazardowej. Równocześnie rząd zakłada zwiększenie liczby wykorzystywanych automatów do gry z 3.640 do 60.000 sztuk. „Rzeczywistą motywacją projektu jest wyłącznie chęć zwiększenia dochodów budżetu państwa, a deklaracje dotyczące rzekomej ochrony graczy przed uzależnieniami są jedynie dekoratywnymi wywodami nacechowanymi hipokryzją” – stwierdza Izba Gospodarcza Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych w przesłanym do Komisji Europejskiej stanowisku. Poważne wątpliwości Izby budzi także fakt, że Sejm rozpoczyna prace nad ustawą przed zakończeniem procedury notyfikacyjnej. Mimo, że pozostały jeszcze blisko dwa miesiące, Sejm rozpoczął już prace nad nowelizacją i zaplanowano pierwsze czytanie na najbliższe posiedzenie Sejmu. Brak notyfikacji poprzedniej ustawy powodował niespójność prawną oraz liczne sprawy sądowe. Działalność w sektorze gier hazardowych stale prowadzona jest obecnie w stanie niepewności prawnej. „Nie ulega wątpliwości, że stan prawny wymaga poprawy i uporządkowania. Nie jest to jednak możliwe, jeśli za punkt wyjścia przyjmuje się sprzeczne z prawem Unii rozwiązania prawa krajowego i w ich świetle ocenia się sytuację na rynku gier hazardowych.” – podkreśla IGPiOUR.

W stanowisku przekazanym do UE Izba wskazuje, że opierając się na analizie zgodności projektu z prawem Unii Europejskiej ustanowienie monopolu w sektorze urządzania gier na automatach poza kasynami może być potencjalnie i teoretycznie zgodne z prawem UE, ale żeby było legalne ustawa musi spełniać trzy warunki. Musi realizować przede wszystkim usprawiedliwione nadrzędne cele związane z ochroną społeczeństwa. Ustanowione prawo musi zakładać rozsądną relację pomiędzy usprawiedliwionym celem, a negatywnymi konsekwencjami regulacji. Dodatkowo, prawo musi być spójne i systematyczne, jeśli chodzi o sposób osiągania zakładanego celu. Analiza orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w zakresie regulacji rynku gier hazardowych, potwierdza zasadność kwestionowania wprowadzenia monopolu na polskim rynku hazardowym. Izba powołuje się także na przykłady orzecznictwa sądów austriackich, niemieckich i holenderskich, które jednoznacznie wskazują, że odchodzi się od postrzegania tworzenia czy utrzymywania monopoli hazardowych jako oczywistego środka, który zagwarantuje realizację ogólnych celów społecznych, takich jak walka z uzależnieniami czy bezpieczeństwo publiczne.

Brak skuteczności monopolu państwa w ochronie graczy potwierdzają doświadczenia innych państw europejskich. Mimo przyjęcia modelu monopolu w Szwecji czy Norwegii, poziom uzależnienia pozostaje tam na wysokim poziomie. Tylko w ostatnich latach państwa takie jak Hiszpania, Włochy, Dania zrezygnowały z monopolu rynku automatów do gier i przeszły na system licencji. Państwa te są przykładami, że liberalizacja rynku gier hazardowych nie musi prowadzić do podniesienia poziomu uzależnienia od hazardu w społeczeństwie. Polska branża automatów do gier, która od wielu lat śledzi rozwój rynku hazardowego na świecie również wątpi, że to rozwiązanie przyniesie inne efekty w Polsce – Skoro monopol państwa nie zadziałał w innych państwach to trudno przyjąć, że zadziała w Polsce – twierdzi Stanisław Matuszewski, prezes Izby Gospodarczej Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych.

Helmut Kafka, były wiceprzewodniczący Europejskiej Federacji Gier i Rozrywki (EUROMAT), uważa, że legalnie działający pod kontrolą państwa przedsiębiorcy to skuteczniejsza ochrona obywateli, którzy zawsze znajdą sposób by skorzystać z tej formy rozrywki: – Ochrona konsumenta najlepiej funkcjonuje w otwartej, wolnej konkurencji, która automatycznie jest przyjazna konsumentom i dla nich atrakcyjna. W przeciwnej sytuacji gracze zaczną szukać innych rozwiązań będących poza kontrolą państwa. W ocenie austriackiego eksperta cel jest możliwy do osiągnięcia, ale nie przez wprowadzenie monopolu: – Tylko jeśli istnieje zdrowa konkurencja pomiędzy różnymi podmiotami, konsument jest chroniony od bycia wykorzystanym. To jest najlepsza możliwa ochrona gracza – twierdzi Kafka i podkreśla, że nie wyklucza to roli państwa: – To wcale nie oznacza, że konkurencyjny, atrakcyjny rynek hazardowy nie jest odpowiednio uregulowany przez państwo. Ale monopol państwa jest potrzebny wyłącznie do robienia pieniędzy. Mówienie o redukcji szarej strefy i odpowiedzialnej grze dzięki wprowadzeniu monopolu państwa stanowi zwykle tylko kamuflaż prawdziwych intencji za tym stojących.

Odpowiedzialne i legalnie działające podmioty prywatne są świadome zagrożeń związanych z prowadzoną przez nie działalnością, dlatego też dążą do uregulowania rynku oraz jak najlepszej ochrony graczy. Przedsiębiorcy są gotowi podejmować realne środki służące zabezpieczeniu interesów graczy polegającego ma wyeliminowaniu czynników podnoszących ryzyko uzależnienia. Branży hazardowej zależy na tworzeniu odpowiedzialnego i bezpiecznego środowiska dla obywateli, w którym świadczone usługi stanowią atrakcyjną formę spędzania wolnego czasu. Realnym tego przykładem może być Wielka Brytania, która jest państwem o jednym z najbardziej liberalnych rozwiązań pod względem regulacji rynku hazardowego. Brytyjscy przedsiębiorcy branży hazardowej podejmują istotne działania samoregulacyjne i przyjmują wewnętrzne zalecenia mające na celu podniesienie poziomu ochrony graczy. Dzięki temu społeczeństwo brytyjskie cechuje się niskim poziomem uzależnienia od hazardu, nieprzekraczającym 1%. Izba podkreśla, że jak pokazuje przykład Szwecji, motywacja tworzenia środowiska odpowiedzialnych graczy nie występuje – „Monopolista ma zagwarantowaną pozycję, która nie skłania do budowania bezpiecznego środowiska gry”.

Przedstawiciele polskiej branży automatów do gier zgadzają się z koniecznością uregulowania rynku hazardowego w Polsce i podkreślają, że mają te same cele co rząd: – My, jako legalnie działający przedsiębiorcy, mamy taki sam cel jak Państwo – uregulowanie rynku hazardowego – twierdzi Stanisław Matuszewski, ale podkreśla jednocześnie, że najlepszym rozwiązaniem dla osiągnięcia celu jest odpowiednio uregulowany system licencyjny – „Dobre regulacje prawne to korzyści dla państwa i polskich przedsiębiorców funkcjonujących w branży. Uregulowanie rynku poprzez wprowadzenie licencji to zwiększenie wpływów z podatków oraz realna pomoc uzależnionym”. Izba Gospodarcza skierowała już w tej sprawie listy do Pawła Szałamachy, Ministra Finansów, Jarosława Gowina, Wicepremiera i Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Premier Beaty Szydło. W każdym z nich przedstawiając merytoryczne argumenty, które pozostały bez odzewu. Obecnie projektem zajmą się posłowie Sejmu.

 

Materiały do pobrania:
informacja prasowa w wersji .docx
informacja prasowa w wersji .pdf
pismo IGPiOUR do Komisji Europejskiej

 

Źródło zdjęcia: Komisja Europejska